Relacja z Ogólnopolskiej Konferencji "Aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych w Polsce w 2017 roku w świetle obowiązujących przepisów prawnych"

Sporo podobieństw, ale i różnic dało się zauważyć w poglądach pracodawców i instytucji publicznych na zatrudnianie osób z niepełnosprawnością podczas spotkania zorganizowanego w Sejmie przez Organizację OBPON.ORG Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. 6 października w Sali Kolumnowej około 200 osób wzięło udział w konferencji „Aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych w Polsce w 2017 roku w świetle obowiązujących przepisów prawnych”.

 

Dzięki uprzejmości Marszałka Sejmu RP, Marka Kuchcińskiego, w tak wzniosłym miejscu, jak siedziba parlamentu, pracodawcy, a także przedstawiciele instytucji publicznych, organizacji pozarządowych oraz samych niepełnosprawnych mogli się spotkać i wymienić spostrzeżenia na temat aktualnego stanu zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami. Stanu, który wciąż bardzo odbiega od tego w Europie Zachodniej i który niewiele wskazuje, że się w najbliższej przyszłości zmieni.

Pierwszą część konferencji, po powitaniu gości przez Krzysztofa Kuncelmana, Prezesa Organizacji OBPON.org, rozpoczął Krzysztof Kaca, Naczelnik Wydziału ds. projektów w Departamencie Programów Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W swoim wystąpieniu mocno podkreślał, że choć bardzo powoli, to wskaźnik niepełnosprawnych aktywnych zawodowo systematycznie rośnie. Obecnie wynosi niespełna 27 proc. Co ważne, większość z nich pracuje już na otwartym rynku. Krzysztof Kaca wymienił też szereg przyczyn, które w badaniu zorganizowanym przez PFRON wskazali sami niepełnosprawni jako bariery przed podjęciem zatrudnienia. Ich zdaniem winny jest przede wszystkim źle zorganizowany rynek pracy, zbyt niskie – często zaledwie na najniższym dozwolonym poziomie – płace oraz stereotypy leżące po stronie pracodawców. Krzysztof Kaca poinformował zebranych o programach prowadzonych przez Fundusz na rzecz zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami, jak choćby „Praca - Integracja”. Wskazał, że wielu niepełnosprawnych posiada wyższe wykształcenie. „Mają więc kwalifikacje potrzebne do pracy” - stwierdził

Od nieco innej strony ujął temat Mirosław Przewoźnik, Dyrektor Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych. „Trzeba się zgodzić, że jeszcze nam trochę do Europy brakuje” - powiedział. Zaznaczył, że rząd podchodzi do sprawy kompleksowo, czego efektem ma być przede wszystkim opracowanie strategii na rzecz osób niepełnosprawnych na lata 2018-30, a także nowelizacja ustawy o rehabilitacji zawodowej, nad którą obecnie toczą się konsultacje. W tym drugim przypadku prelegent poinformował o szeregu planowanych zmian w funkcjonowaniu warsztatów terapii zajęciowej. Mówił m.in. o organizacji zajęć klubowych, aby wychowankowie WTZ-ów nie bali się podejmować zatrudnienia obawiając się utraty kontaktów ze swym dotychczasowym środowiskiem. „Chodzi też o to, aby dawali oni przykład swoim kolegom, by ci widzieli, że w pracy jest fajnie” - podsumował Mirosław Przewoźnik.

Sytuację z perspektywy pracowników przedstawili zebranym Robert Marchwiany, dziennikarz portalu OBPON.pl, a także Tomasz Przybyszewski, sekretarz redakcji witryny integracja.org. „Pracodawcy muszą przestać widzieć w osobach niepełnosprawnych tanią siłę roboczą lub jedynie narzędzie do pozyskania środków publicznych na swoją działalność” - głosił Marchwiany. „Mamy najniższe bezrobocie od 25 lat i armię niepracujących niepełnosprawnych” - mówił zaś Tomasz Przybyszewski. Przedstawił przy tym dane, jakie można wywnioskować z głosów kierowanych do jego medium. Wynika z nich, że winą za niski stan aktywizacji zawodowej niepełnosprawnych można obciążyć w zasadzie wszystkie strony. Zarówno bowiem pracodawcy często wykazują podejście bojaźliwe lub w ogóle niewłaściwe, jak i sami niepełnosprawni prezentują niekiedy brak szacunku do wykonywanej pracy przykładowo zbyt często wykorzystując zwolnienia lekarskie. Swoje robi także tzw. pułapka rentowa, czyli możliwość zawieszenia lub nawet pozbawienia świadczenia osoby niepełnosprawnej podejmującej pracę. Z kolei Dorota Siwiec, Główny Specjalista w Zespole Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego przy Rzeczniku Praw Obywatelskich ds. Osób Niepełnosprawnych, smutno skonstatowała, że w dalszym ciągu dla około 60 proc. ludzi z niepełnosprawnościami głównym źródłem utrzymania jest właśnie renta.

Po przerwie głos zabrali przedstawiciele pracodawców. Edyta Sieradzka, Wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych OBPON.org, stanowczo stwierdziła, że obecna sytuacja nie ułatwia zadania przedsiębiorcom. „Aby zatrudnić osobę niepełnosprawną, trzeba ją do tego przygotować, przeszkolić, dać możliwości techniczne i zachęcić do pracy” - wyliczała. Wspomniała również, że istnieją pracodawcy chętni do zatrudniania niepełnosprawnych, którzy jednak nie mają pojęcia z czym to się wiąże. „Wielu z nich nie wie, jakie prawa przysługują takim pracownikom” - zauważyła.

Po Edycie Sieradzkiej wystąpiły dwie osoby, które przywileje osób niepełnosprawnych znają od podszewki. Zatrudniają bowiem takich pracowników od lat i to w znacznej liczbie szefując swoim podmiotom. Urszula Pronobis z firmy Lador i Edward Kuczer z przedsiębiorstwa Gwarant wskazali dwa główne problemy, z jakimi muszą się zmagać. Pierwszym jest brak rąk do pracy. Stanowczo nie zgodzili się ze słowami przedstawiciela PFRON-u o wielu niepełnosprawnych z wysokimi kwalifikacjami. „To prawda, że często mają oni wyższe wykształcenie, ale nie zawsze odpowiada ono wymogom rynku” - mówiła Urszula Pronobis. „Ktoś tym ludziom po prostu źle doradził wybór studiów” - dodała. Drugi kłopot to zapowiadane zmiany w ustawie o rehabilitacji zawodowej, bardzo utrudniające udzielanie ulg we wpłatach na PFRON firmom korzystającym z usług zakładów zatrudniających osoby niepełnosprawne. W szczególności dotyczy to wymogu zatrudniania aż 50 proc. osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności lub ze schorzeniem specjalnym, co wedle obecnej wersji nowelizacji ma być obowiązkowe od 2020 roku. „To wiele firm zwyczajnie zabije” - ostrzegał Edward Kuczer. Prezes firmy Gwarant podkreślał także, jak bardzo ważny dla niego jest szacunek wobec każdego pracownika i jak sam dostrzega wartość pracy dla osób, które zatrudnia. Oboje prelegenci jasno stwierdzili również, że choć pojęcie misji jest niezwykle istotne w ich działalności, to głównym celem jest zysk ekonomiczny. „Prosimy po prostu nam nie przeszkadzać” - apelowała Urszula Pronobis.

 

Końcówkę spotkania stanowiła debata podczas której głos zabierały osoby siedzące w sali kolumnowej poza stołem prezydialnym. Wymiana zdań wykazała, że uczuciem dominującym wśród pracodawców jest głęboki niepokój wobec planowanych zmian. Wynika on przede wszystkim z dotychczasowych doświadczeń. „Państwo może się mylić, ale przedsiębiorcy nie”, „Kolejny raz nowe przepisy nie spełniają naszych oczekiwań”, „Odebranie renty jednej osobie niepełnosprawnej, zwłaszcza jeśli nie jest to tylko zasłyszana historia, natychmiast powoduje zniechęcenie do podejmowania pracy wielu kolejnym” to tylko niektóre fragmenty wypowiedzi, które można było usłyszeć. Wygląda zatem, że kwestia zatrudniania osób niepełnosprawnych to temat, który nie tylko wymaga wielu lat działań, aby się z nim uporać, ale istnieje też potrzeba zastosowania pewnych doraźnych rozwiązań. W pierwszej kolejności należy bowiem uporządkować chaos, jaki obecnie dominuje w publicznej dyskusji.