DANINA SOLIDARNOŚCIOWA: Kontrowersyjna solidarność. Lewiatan krytykuje pomysł rządu

We wtorek rząd przedstawił propozycję nowego modelu finansowania wsparcia dla osób niepełnosprawnych. Jak zapowiedzieli ministrowie finansów i rodziny, powstanie nowy państwowy fundusz celowy: Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Ma być zasilany z części składki na Fundusz Pracy, a także z „daniny solidarnościowej”, którą zostaną obciążeni wszyscy z dochodami od 87 tys. zł miesięcznie.

Pomysł rządu krytykują przedsiębiorcy z Konfederacji Lewiatan.

– Pomoc dla niepełnosprawnych jest uzasadniona, ale forma finansowania jest niewłaściwa – twierdzi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Lewiatana. – Rząd uznaje, że w sytuacji niskiego bezrobocia może sięgnąć po pieniądze Funduszu Pracy. Ale jest to niezgodne z jego przeznaczeniem – dodaje.

Jeremi Mordasewicz przyznaje, że mamy w Polsce niskie bezrobocie. Wskazuje jednak, że jednocześnie mamy bardzo niski wskaźnik aktywności zawodowej (na 100 osób w wieku 20-64 lata pracuje tylko 71 osób).

– Pieniądze zgromadzone w Funduszu Pracy mają służyć aktywizacji osób biernych zawodowo. Fundusz zasilany jest składkami płaconymi od wszystkich wypłacanych wynagrodzeń. Nieprawdą jest więc stwierdzenie, że pomoc dla niepełnosprawnych sfinansują jedynie osoby najbogatsze. Skoro danina solidarnościowa jest formą podatku to pieniądze nie powinny być znakowane – twierdzi ekspert Lewiatana.

I zauważa, że jeżeli w budżecie państwa brakuje pieniędzy na sfinansowanie kolejnych świadczeń społecznych, które powszechnie uznajemy za uzasadnione, to powinniśmy ograniczyć nieuzasadnione – a kosztowne – przywileje podatkowe, emerytalne i rentowe dla różnych grup społecznych oraz efektywniej zarządzać środkami publicznymi.

 

– Obecnie rządzące ugrupowanie zapowiadało obniżki podatków, a jak dotąd żadnych znaczących obniżek nie widać. Widać za to próbę podnoszenia podatków, która faktycznie rozbije solidarność społeczną oraz skomplikuje i zaciemni istniejący system podatkowy – uważa Jeremi Mordasewicz. – Przerzucenie kosztów pomocy osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom na garstkę najbogatszych i liczenie na to, że większość poprze taką zmianę, skoro większości to obciążenie bezpośrednio nie dotyka, może poważnie naruszyć zaufanie do państwa i stanowionego przez nie prawa. Incydentalne, realizowane ad hoc, krojone pod bieżące potrzeby zmiany podatkowe należy uznać za złą praktykę, która niestety może się łatwo upowszechnić, wobec rozbudzonych wysokich oczekiwań społecznych – kończy ekspert Lewiatana.

 

Źródło: FORBES 

czytaj cały artykuł >>>

 

Lewiatan >>> 

Dodaj swój komentarz

Uwaga!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu obpon.pl i nie ponosi on odpowiedzialności za treści wiadomości. Dodając powyższą wiadomość zgadzasz się z regulaminem dodawania komentarzy.
×