Felietony OBPON: Mają prawo, to kandydują

 

Demokracja ma to do siebie, że startować w wyborach może każdy, kto ma bierne prawo wyborcze. Ocenią wszystko i tak wyborcy.

 

Mówiła o nich cała Polska. Przez 40 dni tegorocznej wiosny – od 18 kwietnia do 27 maja – Adrian Glinka i Jakub Hartwich byli jednymi z członków grupy niepełnosprawnych i ich opiekunów, którzy weszli do Sejmu i przebywali tam domagając się poprawy opieki państwa nad osobami niepełnosprawnymi od urodzenia. Choć opuścili gmach parlamentu nie doczekawszy się spełnienia przez rząd ich nadrzędnego postulatu, dla większości społeczeństwa byli zwycięzcami. Teraz postanowili to przekuć na coś więcej. Postanowili kandydować w wyborach samorządowych w swoich okręgach. Ale to już według niektórych zagranie nie fair.

 

Sejmik i Rada Miasta

O decyzji obu młodzieńców opinia publiczna dowiedziała się w sobotę, 8 września, podczas konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej złożonej z Platformy Obywatelskiej, .Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polskiej, której liderką jest Barbara Nowacka. Adrian Glinka kandyduje do sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego, zaś Jakub Hartwich do Rady Miasta w swoim rodzinnym Toruniu. Na konwencji w Warszawie obaj młodzi ludzie przedstawili swe programy. „Jesteśmy dzisiaj po to, żeby w końcu godność takich osób, jak my, osoby niepełnosprawne, w końcu zostały zauważone” - mówił Glinka. „Będę walczył o równość, godność i równouprawnienie takich osób. Nie pozwólmy na to, żeby takie osoby, jak my, jak ja, miały pod górkę, żeby nigdy nie wydarzyły się takie protesty, jak 40-dniowy w Sejmie” - mówił Adrian Glinka. „W Toruniu chciałbym wprowadzić nasz koronny postulat 500 zł dodatku dla osób, które są niezdolne do samodzielnej egzystencji oraz poprawić infrastrukturę dla osób z niepełnosprawnościami, osób starszych oraz dla rodzin z małymi dziećmi” - zapowiadał Jakub Hartwich.

 

Czemu zatem nie cała opinia publiczna pochwaliła decyzję obu panów? Ano dlatego, że jest to rzekomo złamanie deklaracji składanych wiosną w Sejmie, iż protest nie ma charakteru politycznego. Ponieważ młodzieńcy postanowili startować z listy jednoznacznie kojarzącej się z określoną opcją, niektórzy uznali, że protestując chcieli jedynie wykorzystać swoją niepełnosprawność do rozpoczęcia kariery politycznej. Oni sami w trakcie konwencji poniekąd się odnieśli do tych zarzutów. „PiS nie spełnił naszych postulatów, upokorzył nas, szarpał naszych rodziców” - wyliczał Hartwich wspominając wiosenne wydarzenia w parlamencie. „Aby godność takich osób jak my, osób niepełnosprawnych, została dostrzeżona, podjąłem decyzję, że będę kandydatem Koalicji Obywatelskiej” - oświadczył Glinka.

 

Polityka, a nie merytoryka

Jako przedstawiciel środowiska osób niepełnosprawnych życzę im wszystkiego najlepszego. Szczerze wierzę, że jeśli uda im się trafić do polityki samorządowej, to z ich działań będziemy mieć więcej pożytku aniżeli z dotychczasowej pracy polityków jeżdżących na wózkach. Innymi słowy uważam, że w naszym interesie bardziej jest wspieranie tych panów aniżeli twierdzenie, iż się sprzedali.

 

Przede wszystkim dlatego, że zarzuty kierowane wobec Glinki i Hartwicha rzadko są merytoryczne. Mało kto zwraca uwagę, że panowie mają stosunkowo niskie wykształcenie, co rzeczywiście może rodzić pewne problemy. Może, ale nie musi, co mogę potwierdzić na przykładzie wielu samorządów, gdzie osoby bez matury są przewodniczącymi Rad Miast lub nawet głównymi włodarzami swoich ośrodków. Dużo częściej padają zarzuty, jak opisałem wyżej. To niestety standard w naszej debacie publicznej, ale to nie znaczy, że punktowanie takich postaw jest bez sensu. Na drugim miejscu jest wyśmiewanie niesamodzielności obu młodzieńców i tego, że na sale posiedzeń swych organów samorządowych będą musieli być przywożeni. Tak jakby to była wada dyskwalifikująca ich jako dobrych samorządowców.

 

Mam wrażenie, że głosy w Narodzie byłyby dokładnie odmienne, gdybyśmy mieli rok 2014 i wybory w rzeczywistości, w której rządzi koalicja PO-PSL. Wtedy również byłoby po wiosennym proteście tego samego grona, acz ten akurat udało się rządowi Donalda Tuska samodzielnie zakończyć. Niemniej wówczas osoby niepełnosprawne z opiekunami weszły do Sejmu wspierane przez ruchy obecnie rządzące Polską. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeśli wtedy protestujący otrzymaliby propozycje kandydowania ze strony Prawa i Sprawiedliwości i je przyjęli, to zwolennicy PiS-u nie posiadaliby się z zachwytu, zaś sprzyjający Platformie Obywatelskiej odsądzaliby protestujących od czci i wiary. Ale PiS-owi taki ruch kompletnie do głowy nie przyszedł, zresztą tak Glinka, jak i Hartwich niedługo wcześniej osiągnęli pełnoletność.

 

Nie dziwię się, że obaj panowie postanowili skorzystać z oferty Koalicji Obywatelskiej. Główny podmiot ją tworzący, czyli Platforma Obywatelska, to największe ugrupowanie opozycyjne w parlamencie. Można więc liczyć, że dostanie sporo z samorządowego tortu. Tym samym można się spodziewać, że szanse Glinki i Hartwicha na mandat w sejmiku bądź Radzie Miasta są trochę większe, niż gdyby startowali z list np. Kukiz'15. A KO nie wygląda na twór odległy od nich światopoglądowo.

 

Co z programem?

Osobną kwestią są szanse na realizację ich programów wyborczych. Te akurat widzę raczej średnio. Jakub Hartwich nie pokazał żadnych wyliczeń odnośnie tego, ile Toruń kosztowałoby wprowadzenie dodatku po 6 tys. zł rocznie na każdego mieszkańca niezdolnego do samodzielnej egzystencji. A Adrian Glinka... na razie nie przedstawił de facto nic konkretnego. Należy mieć nadzieję, że to nadrobi. Tak czy inaczej najbliższe tygodnie będą dla nich obu ciekawym doświadczeniem. Być może nawet bardziej przełomowym niż 40 dni spędzone wiosną w Sejmie ze swymi koleżankami i ich opiekunami w gmachu Sejmu.

 

autor:
Robert Marchwiany
redaktor OBPON

 

Dodaj swój komentarz

Uwaga!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu obpon.pl i nie ponosi on odpowiedzialności za treści wiadomości. Dodając powyższą wiadomość zgadzasz się z regulaminem dodawania komentarzy.
×
Szanowni Państwo!
W związku z wejściem w życie w dniu 25 maja 2018 r. rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - dalej RODO informujemy, że:
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorem Twoich danych osobowych jest Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych sp. z o.o. sp. k. w Rzeszowie (adres: 35-005 Rzeszów, Plac Kilińskiego 2) - dalej zwana OBPON.

Jak możesz uzyskać informację o swoich danych osobowych?

Możesz skontaktować się nami pisząc na adres e-mail rodo@obpon.pl lub kierując tradycyjną korespondencję na podany powyżej adres.

W jakim celu pozyskujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe?

Twoje dane osobowe będziemy pozyskiwać i przetwarzać wyłącznie w celach:

  1. świadczenia usług tj. zawarcia i wykonania umowy (art. 6 ust. 1 lit. b RODO).
  2. rozpatrywania skarg i reklamacji (art. 6 ust. 1 lit. c RODO czyli wykonanie obowiązku prawnego).
  3. archiwizowania dokumentów tj. umowy, korespondencji, faktur (art. 6 ust. 1 lit. c RODO.
  4. dochodzenie roszczeń związanych z zawartą umową art. (6 ust. 1 lit. f RODO czyli prawnie uzasadniony cel, który polega na prowadzeniu postępowań polubownych, sadowych i egzekucyjnych).
  5. działalność marketingowa własnych usług i produktów art. (6 ust. 1 lit. f RODO czyli prawnie uzasadniony cel, który polega na prowadzeniu działalności z wykorzystaniem komunikacji elektronicznej, w tym np. świadczenie usługi newslettera).
Czy przetwarzamy Twoje dane w sposób zautomatyzowany?

Nie będziemy przetwarzać Twoich danych w sposób zautomatyzowany, w tym poprzez profilowanie. W ramach świadczonych przez OBPON usług korzystamy z plików cookies, tylko poprzez obserwacje i analizę ruchu na naszej stronie, jednak w ramach tych czynności nie przetwarzamy danych osobowych w rozumieniu RODO.

Kto może być odbiorcą Twoich danych?

Twoje dane możemy przekazywać innym podmiotom, które będą je przetwarzać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności będą to podmioty:

  1. uprawnione do otrzymania Twoich danych na podstawie przepisów prawa (np.: urząd skarbowy, Policja, sąd),
  2. przetwarzające Twoje dane na nasze zlecenie (np.: poczta, firma kurierska, bank, zaufani partnerzy biznesowi, wspierający naszą działalność gospodarczą),
  3. firmy wchodzące w skład naszej grupy kapitałowej (Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych sp. z o.o. z siedzibą w Rzeszowie).
Jak długo będziemy przetwarzać Twoje dane?

Twoje dane jesteśmy zobowiązani przechowywać przez okres wskazany w przepisach prawa lub gdy jest to konieczne do prawidłowego prowadzenia przez nas działalności gospodarczej np.:

  1. dane związane z wykonaniem umowy: do czasu przedawnienia roszczeń,
  2. dokumenty księgowe: do czasu upływu okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego, chyba że ustawa podatkowa stanowi inaczej,
  3. dane dla celów marketingowych w przypadku przetwarzania danych na podstawie:
    1. zgody - do czasu jej wycofania,
    2. prawnie uzasadnionego celu - do czasu wniesienia sprzeciwu.
Twoje uprawnienia w zakresie przetwarzanych danych przez OBPON.

Przysługuje Ci prawo dostępu do treści Twoich danych oraz prawa ich sprostowana, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem (w przypadku przetwarzania danych na podstawie zgody). W tym celu wystarczy, wyślesz do OBPON na adres e-mail lub pocztą tradycyjną swoje żądanie.

Jeżeli uznasz, że przetwarzając Twoje dane naruszamy RODO, to nasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych jako organu nadzorczego.

Czy podanie przez Ciebie danych jest obowiązkowe?

Podanie przez Ciebie danych jest konieczne do zawarcia umowy, jej wykonania oraz rozliczenia. W pozostałym zakresie jest dobrowolne.