Felieton OBPON: Dlaczego największe sieci handlowe w Polsce nie zatrudniają osób z niepełnosprawnością?

 

Portugalski koncern Jeronimo Martins, właściciel największej w Polsce sieci sklepów spożywczych, posiadający prawie 3000 placówek w naszym kraju to również największy pracodawca w Polsce – zatrudnia ok. 66 tys. pracowników. Spośród nich, tylko 350 z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. To zaledwie 0,5 proc. z wymaganych w polskim systemie prawnym 6 procent ogółu zatrudnienia. Dlaczego?

 

Każdy pracodawca w Polsce zatrudniający powyżej 25 osób w przeliczeniu na pełny etat zobowiązany jest prawnie do posiadania w swym stanie zatrudnienia 6 procent osób z niepełnosprawnością. Gdy tego nie spełnia, płaci na rzecz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ok. 1860 zł za każdy brakujący etat. Dla „Biedronki” to koszty sięgające kilku milionów złotych miesięcznie.

 

Pół procenta zamiast sześciu

Nie ma chyba w naszym kraju osoby, która nie znałaby wiodącej marki dyskontów spożywczych i nigdy nie widziała, wyrastających niemal zewsząd, jak grzyby po deszczu, wysokich pylonów z charakterystycznym logo „Biedronki”. Do złudzenia sugeruje swoją polskość tak nazwa, jak i grafika przedstawiające powszechnie u nas występującą i bardzo pożyteczną Biedronkę Siedmiokropkę. „Biedronka” ma więc kojarzyć nam się jako polska sieć, instytucja społecznie pożyteczna, powszechna, nieszkodliwa i wręcz łagodna. Jak to Biedronka. Ale nie wobec osób z niepełnosprawnościami.

W zależności od przyjętego kryterium, liczba osób z niepełnosprawnością w Polsce może wynosić od 4,9 mln do nawet 7,7 mln osób. Oczywiście tych zdolnych do pracy i w wieku produkcyjnym jest znacznie mniej, bo ok. 2 miliony, ale to i tak potężny rynek potencjalnych pracowników. Tymczasem według Głównego Urzędu Statystycznego w połowie 2017 roku pracowało 463 tys. osób z niepełnosprawnością – zaledwie co czwarta osoba w wieku produkcyjnym. Z danych PFRON z czerwca 2018 roku wynika, że ponad 258,8 tys. osób niepełnosprawnych jest zatrudnionych przez 30,4 tys. pracodawców, którzy pobierają dofinansowania do ich wynagrodzeń. Systematycznie wzrasta zatrudnienie osób z niepełnosprawnością w firmach z otwartego rynku pracy. Jednakże średnia unijna w zatrudnieniu to ok. 50 proc., w Polsce – jedynie 27 proc. W Jeronimo Martins Polska i w Lidl Polska – drugiej najbardziej znanej zagranicznej sieci dyskontów – osoby z niepełnosprawnościami stanowią zaledwie 0,5 proc. ogółu zatrudnionych. Jak to wytłumaczyć?

 

Relatywna elastyczność

Spośród całej działalności koncernu Jeronimo Martins działalność w Polsce stanowi ok. 70 proc. przychodów tej firmy. Polska jest więc głównym filarem jej działalności. Nikt nie zarzuca sieci, że nie jest polska, wszak wiele innych również. Wiadomym jest jednak, że globalne koncerny, aby funkcjonować i rozwijać się na rynku lokalnym, muszą liczyć się z przyzwyczajeniami i mentalnością danego społeczeństwa, a przede wszystkim respektować obowiązujące na tym rynku prawo. Co i rusz mamy w środkach masowego przekazu kampanie reklamowe informujące nas o polskich dostawcach czy promocjach polskich produktów. Trwa także walka o pracowników, widoczna szczególnie pomiędzy wiodącymi sieciami handlowymi w Polsce (Jeronimo, Lidl). Koncerny prześcigają się w nagłaśnianiu kolejnych podwyżek dla pracowników, wdrażaniu programów pozapłacowych i innych benefitów, mających utrzymać w pracy obecnych pracowników i przyciągnąć kolejnych. To nikogo nie dziwi – skala ich działania jest bardzo duża i w dużej mierze oparta na pracy ludzkiej. Z naszymi przyzwyczajeniami i mentalnością koncerny poradziły sobie bardzo szybko wypracowując umiejętność błyskawicznego reagowania na konsumenckie przyzwyczajenia i zmieniające się trendy. Czas potrzebny do zdobycia zdolności poruszania się pośród obowiązujących u nas przepisów prawa podatkowego koncerny dawno mają już za sobą. Lecz w kwestii zatrudniania osób z niepełnosprawnościami wygląda na to, że wiele z tych koncernów nie wie lub nie chce wiedzieć o istnieniu tej jakże licznej grupy społecznej, o możliwościach ich zatrudnienia, ba! wręcz obowiązku, że o szeregu korzyści, jakie mogą z tego wyniknąć szkoda w tym miejscu wspominać. Zagraniczne koncerny wolą płacić milionowe kary do PFRON, niż zatrudnić osoby z niepełnosprawnością. W przypadku Jeronimo Martins czy Lidl to z pewnością kilka milionów złotych miesięcznie. W skali roku suma wnoszonych do PFRON z tego tytułu opłat od wszystkich pracodawców zobowiązanych do wpłat, nie spełniających ustawowych 6 procent zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami to ok. 4 mld zł.

 

OBPON z ankietą

Bierność niektórych sieci handlowych w zakresie zatrudnienia osób z niepełnosprawnością wydaje nam się w tym przypadku irracjonalna. Tym bardziej, że koncerny mają trudności z rekrutacją wystarczającej liczby pracowników pełnosprawnych. Postanowiliśmy sprawdzić tę kwestię w Jeronimo Martins, Lidl Polska oraz w polskich sieciach handlowych przeprowadzając coś w rodzaju prywatnej ankiety. Zadaliśmy im więc pytania wprost:

Ile wynosi zatrudnienie w Państwa firmie ogółem w Polsce? Ile osób z niepełnosprawnościami Państwo zatrudniają? Jakiego rodzaju niepełnosprawności posiadają Państwa pracownicy? Czy zatrudniają Państwo osoby ze schorzeniami specjalnymi? Jakiego rodzaju prace wykonują u Państwa pracownicy z niepełnosprawnością? Jak oceniają Państwo jakość pracowników niepełnosprawnych? W czym ich zatrudnianie różni się od zatrudniania osób zdrowych? W jaki sposób w ciągu ostatnich lat kształtowała się liczba niepełnosprawnych zatrudnianych przez Państwa Firmę. Czy mają Państwo zamiar zwiększyć ilość zatrudnionych osób z niepełnosprawnością w najbliższej przyszłości? Jakie są Państwa zdaniem największe bariery w zatrudnianiu osób z niepełnosprawnościami? Czy znane są Państwu korzyści, jakie można uzyskać zatrudniając osoby z niepełnosprawnościami?

Odpowiedź Jeronimo Martins Polska:
„Dziękujemy za przesłaną propozycję wywiadu. Ze względu na specyfikę branży większość stanowisk w naszej firmie dotyczy pracy w sklepach. Osoby niepełnosprawne stanowią więc niewielki odsetek wśród ponad 66 tys. zatrudnionych w Biedronce, dlatego też nie uważamy, aby nasza wypowiedź w tym temacie była wskazana. Pragniemy jednak podkreślić, że szczególną troską otaczamy niepełnosprawne dzieci naszych pracowników. Wśród 20 programów wsparcia funkcjonujących w Biedronce jest program „Mali bohaterowie”. Pozwala on naszym pracownikom, będącym rodzicami dzieci z niepełnosprawnościami na uzyskanie np. zapomogi na leki, rehabilitację, wizyty lekarskie czy zakup specjalistycznego sprzętu. W ramach programu organizowane są także turnusy rekreacyjno-rehabilitacyjne. Biuro Prasowe Jeronimo Martins Polska S.A”.

Jeśli komuś zdaje się, że lakoniczna odpowiedź uzyskana z biura prasowego największego pracodawcy w Polsce nic nie mówi, to nam w zasadzie mówi wszystko: stanowi albo o totalnym braku świadomości funkcjonowania rynku pracy wśród osób z niepełnosprawnościami, albo o świadomym braku woli ich zatrudnienia. Spróbujmy zrozumieć intencje odpowiadającego: koncern uważa, że skoro osoby niepełnosprawne stanowią tak niewielki odsetek spośród 66 tys. zatrudnionych osób, to ich wypowiedź w tym zakresie nie jest wskazana. Skoro większość zatrudnionych u nich osób pracuje w sklepach, to według Jeronimo jest oczywiste, że pracy dla niepełnosprawnych u nich nie ma. Dlaczego? Przecież w innych sieciach handlowych pracownicy z niepełnosprawnością z powodzeniem sprawdzają się właśnie w pracy stacjonarnej na terenie placówek handlowych. Biuro prasowe być może nie rozumie, że my pytamy o to dlaczego tak się dzieje i dlaczego zatrudnienie osób z niepełnosprawnością traktowane jest u nich tak marginalnie. W dalszej części zdawkowej odpowiedzi biuro prasowe tłumaczy, jak wiele robią dla społeczności osób z niepełnosprawnością, umożliwiając swoim pracownikom pełnosprawnym posiadającym dzieci z niepełnosprawnością uzyskanie zapomogi w ramach jednego z pracowniczych programów. Ale odpowiedzi dlaczego zatrudniają tak niewielki odsetek osób z niepełnosprawnościami nie ma. Czyżby niewiedza i stereotyp wyobrażenia osoby niepełnosprawnej na wózku inwalidzkim stanowiły o braku otwarcia na ich zatrudnianie?

W innej odpowiedzi Jeronimo Martins Polska na pytanie portalu niepełnosprawni.pl  dotyczące zatrudniania osób z niepełnosprawnościami czytamy:

„Ze względu na profil działalności firmy na bieżąco poszukujemy głównie pracowników sklepów i centrów dystrybucyjnych. Ich obowiązki w dużej mierze wiążą się z wykonywaniem pracy fizycznej. W związku z tym kandydaci muszą być gotowi do takiego typu zadań, ale również posiadać potwierdzoną zdolność do ich wykonywania. Aktualnie w naszej sieci zatrudnionych jest ponad 350 osób niepełnosprawnych w charakterze pracowników etatowych. Osoby te pracują na różnych stanowiskach zarówno w biurach, centrach dystrybucyjnych, a największa ich grupa ponad 330 osób pracuje w sklepach”.

Sugestia płynąca z tej jakże wymijającej odpowiedzi jest następująca: osoby niepełnosprawne kandydujące do pracy w Jeronimo Martins Polska muszą być gotowe do pracy fizycznej oraz… posiadać potwierdzoną zdolność do jej wykonywania. Dodamy, że większość z zatrudnionych osób z niepełnosprawnościami w Polsce wykonuje różnego rodzaju prace fizyczne, a w Polsce  istnieją duże sieci handlowe, które już dawno osiągnęły 6 proc. wskaźnik zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami i nie miały z tym wielkich trudności.

Poniżej, zaś stanowisko Lidl Polska, przesłane do redakcji obpon.pl:

Odpowiedź Lidl Polska:
„Firma Lidl Polska funkcjonuje na rynku polskim od 2002 roku. Od tego momentu nieustannie rozwijamy naszą działalność zatrudniając przeszło 15 tysięcy osób pracujących w ponad 600 sklepach Lidl w całym kraju. W naszym licznym zespole pracuje kilkadziesiąt osób z niepełnosprawnościami ruchowymi lub intelektualnymi. Z uwagi na ochronę danych osobowych nie ujawniamy szczegółowego zakresu niepełnosprawności pracowników. W ostatnich latach obserwujemy rosnącą tendencję pod względem zatrudniania osób niepełnosprawnych. Z naszego punktu widzenia ma to ogromne znaczenie dla integracji społecznej, poczucia funkcjonowania we wspólnocie oraz bycia przez nią akceptowanym. Chcielibyśmy podkreślić, iż nasze oferty pracy są kierowane do wszystkich, a niepełnosprawność nie stanowi kryterium. Zgodnie z przepisami, o podjęciu pracy decyduje pozytywna opinia lekarza medycyny pracy. Jeżeli pracownik uzyska pozytywne orzeczenie dopuszczające do pracy na określonym stanowisku, z naszej strony nic nie stoi na przeszkodzie, aby dopełnić formalności związanych z zatrudnieniem”.

W odpowiedzi firmy Lidl widać już większe zaangażowanie i ostrożny dobór słów. Kilkadziesiąt wspomnianych zatrudnionych osób z niepełnosprawnościami pośród 15 tys. zatrudnionych ogółem to jednak wynik bardzo marny i świadczący o braku jakiejkolwiek tendencji do zatrudniania osób niepełnosprawnych. Wśród tak wielkiej ilości pracowników zatrudnienie tak symbolicznej grupy osób niepełnosprawnych może w dużej mierze stanowić dzieło przypadku, jak również niepełnosprawność części tych pracowników mogła zostać nabyta dopiero w trakcie zatrudnienia.

 

Zachód nie dotarł nad Wisłę

Warto byłoby dowiedzieć się, jak wygląda wskaźnik zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami w koncernach działających w krajach tzw. Europy Zachodniej. Dlaczego jest dużo większy niż w Polsce? Czy to zasługa innej świadomości problemu? A może również mentalności, w której niezatrudnianie osób bardziej poszkodowanych przez los jest po prostu nieetyczne i stanowi w biznesie wyraz braku społecznej odpowiedzialności oraz wrażliwości na ludzką krzywdę? Dlaczego te same koncerny (Lidl) działające na zachodzie Europy osiągają wyższe wskaźniki zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami niż w naszym kraju?  A może to wina prawa, które powinno inaczej stymulować do uzyskania wymaganego wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych?

Cytowane odpowiedzi zagranicznych koncernów to jedyne dostępne nam źródło informacji na temat zatrudniania osób z niepełnosprawnościami w dwóch wiodących sieciach zagranicznych działających w Polsce. Skala comiesięcznych milionowych wpłat z ich strony jako kara za nieosiąganie ustawowego wskaźnika osób niepełnosprawnych jest znana tylko samemu wpłacającemu oraz oczywiście Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dlaczego instytucja, której głównym statutowym celem jest aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych, nie reaguje? 

Jako Prezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych i osoba z wieloletnim doświadczeniem w branży stwierdzam, że w Polsce nie ma żadnych widocznych, ogólnopolskich konkursów i kampanii społecznych, organizowanych zarówno przez instytucje państwowe, jak i różne stowarzyszenia czy fundacje. To co jest, to drobne programy organizowane przez fundacje, finansowane ze środków publicznych, których celem jest szeroko pojęta aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych. W rzeczywistości ograniczają się do przeszkolenia jakiejś grupki osób i wydrukowania kilku tysięcy folderów. Dlaczego? Bo tak naprawdę nie jest to pożądane przez system, który jednych karze za niezatrudnianie osób niepełnosprawnych (opłaty na rzecz PFRON), a innych, pracodawców osiągających wymagany 6 proc. wskaźnik zatrudnienia niepełnosprawnych (z pieniędzy pochodzących z tychże opłat), wynagradza w formie miesięcznych dofinansowań do wynagrodzeń zatrudnionych osób z niepełnosprawnościami. Im więcej zatrudnionych osób niepełnosprawnych, tym wpływy z kar maleją, a wydatki na dofinansowania do wynagrodzeń wzrastają. A budżet PFRON jest jeden, musi ważyć środki, jakimi dysponuje, bo nie ma raczej opcji na to, że Państwo będzie go dotować.

 

Sieciowe milczenie

Na nic wielokrotne próby kontaktu z siecią Lidl i Jeronimo Martins i prośby o spotkanie w celu przedstawienia możliwości zatrudnienia osób niepełnosprawnych oraz wynikających z tego korzyści, mimo iż w wielu innych udaje się to bez większego problemu.

Gwoli sprawiedliwości należy jednak dodać, że zagraniczne koncerny Lidl i Jeronimo Martins nie są jedynymi nie osiągającymi 6 % wskaźnika zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami, ale przynajmniej nadesłały nam swoje stanowiska w sprawie. Choć w połowie października skontaktowaliśmy się z kilkoma innymi sieciami handlowymi, odpowiedzi dotąd nie otrzymaliśmy od żadnej z nich. Z nielicznymi wyjątkami – jedna z nich odpowiedziała: „Nie zatrudniamy żadnych osób niepełnosprawnych i nie zamierzamy ich zatrudniać”. Cóż, szczerość zawsze należy postrzegać jako cnotę, a to tylko potwierdza, że czas na zmiany w prawie.

Jak można naprawić mentalność polskich przedsiębiorców, kiedy nie są wspierani żadnymi kampaniami społecznymi, a wpływające do budżetu kary stanowią możliwość odkupienia niespełniania wymogów ustawowych? To tak, jakby dać ludziom możliwość funkcjonowania niezgodnie z literą prawa w zamian za określone opłaty. Wiemy do czego by to doprowadziło. 

Dlatego też priorytetem naszych działań musi być nie tylko edukacja, walka ze stereotypami oraz uświadamianie pracodawców o tym, jak wiele korzyści związanych jest z zatrudnianiem osób z niepełnosprawnością. Tutaj potrzeba zmiany całego systemu. Bez tego w dalszym ciągu będziemy kręcić się wokół własnej osi.

 

Krzysztof Kuncelman – Prezes Zarządu
Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych
www.obpon.pl

  • były pracodawca w ZPCHr napisał:

    Szanowny Panie Prezesie Odpowiedź jest prosta - bo zatrudnianie osób niepełnosprawnych jest po prostu nieopłacalne z wielu powodów. Pierwszy to potężna biurokracja związana z rozliczaniem ich wynagrodzeń, skrócone godziny pracy i dodatkowy urlop ( stopień umiarkowany i znaczny), zwiększona absencja chorobowa ( to ludzie mający problemy ze zdrowiem), dodatkowe kontrole ( oprócz tych normalnych) i wreszcie podejście do pracy wielu osób niepełnosprawnych "należy mi się bo mam grupę a pracodawca dostaje na mnie potężną kasę". Tylko o tym mówi się w mediach czyli ile to dostają pracodawcy za zatrudnianie osoby niepełnosprawnej i jakie to "przekręty" robią. Rzeczywistość jest zupełnie inna - dofinansowanie do stopnia lekkiego to zaledwie 450zł - co nawet nie pokrywa w połowie składek na ZUS. W stopniu umiarkowanym i znacznym odpowiednio więcej ale i wydajność takich pracowników jest niestety dużo niższa a czas pracy odpowiednio skrócony. Działalność gospodarcza - nie ważne w jakiej formie prowadzona - polega na zarabianiu (nie dostajemy co miesiąc subwencji, którą dzielimy na wynagrodzenia i inne wydatki tylko musimy wszystko wypracować) Każdy liczy co jest bardziej opłacalne i jak działać aby bilans był na plus. Być może na szeroko rozumianym zachodzie to Państwo zachęca do zatrudniania osób niepełnosprawnych rozsądnym dofinansowaniem lub zwolnieniem z części podatków ( część z tego i tak wróci do Państwa w postaci składek ZUS i podatków od wynagrodzeń oraz zwiększonej konsumpcji czyli również w podatku VAT). Inną sprawą jest koszt utrzymywania potężnej machiny biurokratycznej jaką jest PFRON. W latach 90-tych pracowało o wiele więcej osób niepełnosprawnych ( świadczy o tym ilość ZPCHr) a w PFRON-ie było dużo mniej etatów. Obecnie jest dokładnie odwrotnie - dlaczego? Większość sprawozdawczości jest w elektroniczna i prowadzona on-line przez pracodawców a kiedyś było to robione ręcznie i papierowo przez mniejszą ilość urzędników. Reasumując, bo w tak krótkiej formie nie jestem w stanie przedstawić wszystkich problemów to 15 lat temu było ciężko znaleźć do pracy"osobę z grupą" a obecnie - nawet przy zaostrzonych rygorach przyznawania stopnia niepełnosprawności i tym samym zmniejszeniu ilości osób niepełnosprawnych - osoby te nie mogą znaleźć pracy. Dlaczego?

  • SON "Podkarpacie" napisał:

    Szanowny Panie Prezesie, Nawiązując do Pana felietonu na portalu obpon.pl, proponujemy by zamiast utyskiwania nad brakiem zainteresowania pracodawców zatrudnianiem osób niepełnosprawnych - vide link https://obpon.pl/article/199417/show.html zechciał Pan dostrzec, że PROBLEM NISKICH WSKAŹNIKÓW ZATRUDNIANIA TKWI TAKŻE W NIECHĘCI NIEPEŁNOSPRAWNYCH DO PRACY W ‘BIEDRONKACH’, ‘LIDLACH’ I OGÓLNIE NA TZW. RYNKU OTWARTYM – NIE PEŁNIĄCYM MISJI SPOŁECZNEJ NA RZECZ TAKICH PRACOWNIKÓW. Stąd – nie tylko niechęć ON do poszukiwania pracy, ale i źródło tak licznych ostatnio spadków zatrudnienia – vide dane PFRON/SODiR za ostatnie 11 miesięcy http://www.niepelnosprawni.gov.pl/p,83,sodir-pfron Tu: od września 2017r. do k. sierpnia 2018r. ubyło 93 ZPChr i z nimi 13.849 miejsc pracy ON. W analogicznym okresie na rynku otwartym przybyło 331 pracodawców i 2.965 miejsc pracy ON. Pozwoli Pan, że dla szczegółowej analizy tak dużego spadku zatrudnienia najpierw zdefiniuję, iż: a/ osoba niepełnosprawna = osoba z ubytkiem zdrowia fizycznego lub psychicznego albo sprawności; b/ praca = świadome działanie skutkujące ubytkiem sił fizycznych lub umysłowych; c/ ON + praca = osoba posiadająca ubytki zdrowia fizyczno-psychicznego i sprawności tracąca podczas pracy siły fizyczne i umysłowe = praca na RO d/ ON + praca + warunki pracy chronionej = pracująca osoba z dysfunkcjami mająca dobre warunki dla regeneracji zdrowia i sił traconych podczas wykonywania pracy = praca w ZPChr e/ misja społeczna = pełnienie warunków pracy chronionej wg art. 28 ustawy o rehabilitacji (m.in. min. 50% zatrudnienie ON, w pełni zintegrowane środowisko pracy, opieka medyczno-rehabilitacyjna oraz dotowanie ON wydatków na rehabilitację, zdrowotną, społeczną i zawodową). Przyrównując powyższe do ww. danych PFRON/SODiR dot. zatrudnienia można zauważyć, że spośród 13.849 ON które utraciły pracę w ZPChr, jedynie 2.965 osób przeszło do pracy na rynku otwartym. Reszta = 10.884 ON pozostała bierna zawodowo. Z analizy e-pism do nas i wypowiedzi ON wynika jednoznacznie, że przyczyną owej bierności 10.884 osób nie jest brak miejsc pracy na rynku otwartym (ofert jest mnóstwo) tylko niechęć takich osób do podjęcia pracy w firmach nie gwarantujących warunków chronionych (m.in. opieki medycznej, zintegrowanego środowiska pracy, dotowania kosztów zakupu leków, leczenia, rehabilitacji, sprzętu ortopedycznego, nauki, dojazdów itp.) Ludzie ci nie wytrzymują tempa i przypisywanych norm pracy. Zachowanie resztek zdrowia i sił przedkładają ponad pracę, często pracę ponad siły. Przy czym ciężka praca nie jest tylko domeną RO. ZPChr – by wyjść na ‘plus’ po znaczącym obniżeniu wsparcia pełnienia warunków pracy chronionej – także bardzo podniosły tempo pracy i wymagania wydajnościowe wobec ON. A one tego nie wytrzymują. Zdrowie nie pozwala. Wolą więc przejść na zasiłek lub rentę i pozostać biernymi zawodowo. Ale w miarę zdrowymi i sprawnymi. To są prawdziwe przyczyny dużych - i rosnących ostatnio, spadków zatrudnienia ON. Potwierdza się więc w praktyce raport z badania potrzeb ON z 2017r. kiedy to aż 84% spośród niepracujących ON wyznało, że nie jest zainteresowana aktywnym poszukiwaniem pracy. Obecne lekkie wzrosty zatrudnienia ON na rynku otwartym można wytłumaczyć desperacją tych, którzy – mając nieco wyższe aspiracje konsumenckie lub niezbędne do życia potrzeby, zachowali jeszcze wystarczająco dużo zdrowia i sprawności, by pracować bez żadnych pozakodeksowych osłon i wsparcia. Reasumując: bardzo więc proszę, aby Pan i OBPON opisując sytuacje dot. zatrudniania ON wzięli pod uwagę przede wszystkim to, że ON są osobami z ubytkami zdrowia i sprawności. I przez to są słabsze od osób pełnosprawnych. Że dla takich osób najodpowiedniejszą jest praca w warunkach umożliwiających w miarę szybką regenerację zdrowia i sił traconych podczas pracy. A więc praca w ZPChr lub ZAZ, a nie na rynku otwartym. W tym miejscu pozostaje zasadnym pytanie: czy ON powinny pracować i konkurować na równych warunkach z pracownikami pełnosprawnymi. Czy to uczciwe moralnie. Z poważaniem Marek Stec, Pełnomocnik SON „Podkarpacie” ds. Zatrudnienia ON. PS: Dane BAEL także potwierdzają apatię pro-zatrudnieniową ON. Wynika z nich m.in., że od k. III kw. 2017 do k. II kw. pracę utraciło (przestało pracować) 29 tysięcy ON w wieku produkcyjnym – vide http://www.niepelnosprawni.gov.pl/p,81,bael Jasło, 29 listopad 2018r.

  • ona napisał:

    Maja przepis Bhp np.w Auchan ze jesli lekarz medycyny wystawi zgode na dżwiganie 25kg to cie zatrudnią,ewent.można na kase lub z firmy tymczasoej na umowę zlec..

  • SON "Podkarpacie" napisał:

    taaaaa. walka ze stereotypami... i zamykanie ust samym niepełnosprawnym. To dooobre, tak trzymać!

  • ON-45 napisał:

    Na jooble.pl oferty pracy dla osób niepełnosprawnych od kilku lat te same: Szwaczka, sprzątaczka, dozorca. Nic do administracji biurowej (Praca przy komputerze), czy nawet do produkcji, montażu czy pakowanie, sortowanie. Poczta Polska miała zatrudniać ON i cisza. Dużo się gada a mało robi.

Dodaj swój komentarz

Uwaga!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu obpon.pl i nie ponosi on odpowiedzialności za treści wiadomości. Dodając powyższą wiadomość zgadzasz się z regulaminem dodawania komentarzy.
×
Szanowni Państwo!
W związku z wejściem w życie w dniu 25 maja 2018 r. rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - dalej RODO informujemy, że:
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorem Twoich danych osobowych jest Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych sp. z o.o. sp. k. w Rzeszowie (adres: 35-005 Rzeszów, Plac Kilińskiego 2) - dalej zwana OBPON.

Jak możesz uzyskać informację o swoich danych osobowych?

Możesz skontaktować się nami pisząc na adres e-mail rodo@obpon.pl lub kierując tradycyjną korespondencję na podany powyżej adres.

W jakim celu pozyskujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe?

Twoje dane osobowe będziemy pozyskiwać i przetwarzać wyłącznie w celach:

  1. świadczenia usług tj. zawarcia i wykonania umowy (art. 6 ust. 1 lit. b RODO).
  2. rozpatrywania skarg i reklamacji (art. 6 ust. 1 lit. c RODO czyli wykonanie obowiązku prawnego).
  3. archiwizowania dokumentów tj. umowy, korespondencji, faktur (art. 6 ust. 1 lit. c RODO.
  4. dochodzenie roszczeń związanych z zawartą umową art. (6 ust. 1 lit. f RODO czyli prawnie uzasadniony cel, który polega na prowadzeniu postępowań polubownych, sadowych i egzekucyjnych).
  5. działalność marketingowa własnych usług i produktów art. (6 ust. 1 lit. f RODO czyli prawnie uzasadniony cel, który polega na prowadzeniu działalności z wykorzystaniem komunikacji elektronicznej, w tym np. świadczenie usługi newslettera).
Czy przetwarzamy Twoje dane w sposób zautomatyzowany?

Nie będziemy przetwarzać Twoich danych w sposób zautomatyzowany, w tym poprzez profilowanie. W ramach świadczonych przez OBPON usług korzystamy z plików cookies, tylko poprzez obserwacje i analizę ruchu na naszej stronie, jednak w ramach tych czynności nie przetwarzamy danych osobowych w rozumieniu RODO.

Kto może być odbiorcą Twoich danych?

Twoje dane możemy przekazywać innym podmiotom, które będą je przetwarzać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności będą to podmioty:

  1. uprawnione do otrzymania Twoich danych na podstawie przepisów prawa (np.: urząd skarbowy, Policja, sąd),
  2. przetwarzające Twoje dane na nasze zlecenie (np.: poczta, firma kurierska, bank, zaufani partnerzy biznesowi, wspierający naszą działalność gospodarczą),
  3. firmy wchodzące w skład naszej grupy kapitałowej (Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych sp. z o.o. z siedzibą w Rzeszowie).
Jak długo będziemy przetwarzać Twoje dane?

Twoje dane jesteśmy zobowiązani przechowywać przez okres wskazany w przepisach prawa lub gdy jest to konieczne do prawidłowego prowadzenia przez nas działalności gospodarczej np.:

  1. dane związane z wykonaniem umowy: do czasu przedawnienia roszczeń,
  2. dokumenty księgowe: do czasu upływu okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego, chyba że ustawa podatkowa stanowi inaczej,
  3. dane dla celów marketingowych w przypadku przetwarzania danych na podstawie:
    1. zgody - do czasu jej wycofania,
    2. prawnie uzasadnionego celu - do czasu wniesienia sprzeciwu.
Twoje uprawnienia w zakresie przetwarzanych danych przez OBPON.

Przysługuje Ci prawo dostępu do treści Twoich danych oraz prawa ich sprostowana, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem (w przypadku przetwarzania danych na podstawie zgody). W tym celu wystarczy, wyślesz do OBPON na adres e-mail lub pocztą tradycyjną swoje żądanie.

Jeżeli uznasz, że przetwarzając Twoje dane naruszamy RODO, to nasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych jako organu nadzorczego.

Czy podanie przez Ciebie danych jest obowiązkowe?

Podanie przez Ciebie danych jest konieczne do zawarcia umowy, jej wykonania oraz rozliczenia. W pozostałym zakresie jest dobrowolne.